Wydanie kolekcjonerskie sagi filmów „Alien” na Blu-rayu w kiosku!

Blog ostatnimi czasy jest niedopieszczony, a to ze względu na brak wolnego czasu z mojej strony. Spróbuję to jednak nadrobić. Publikuję wpis o praktycznie pierwszym przypadku, kiedy widziałem w Polsce film na Blu-rayu w kiosku.

Firma HitSalonik zdecydowała się na wydanie całej sagi „Alien” – „Obcy” na Blu-rayu w kiosku… za jedyne 29.99 złotych za film.Kolekcja składa się z 7 numerów, a w każdym z nich kolejne części Obcego (numery 1-4), następnie Prometeusz (numer 5) oraz obie części Alien vs Predator (numery 6 i 7) oraz krótkiej książeczki w formacie A4 z faktami dotyczącymi danego filmu oraz oryginalnymi plakatami z premiery. Na chwilę pisania niniejszego wpisu w kioskach jest dostępny jeszcze zarówno numer 1, jak i 2.

Jako, że format DVD jest już zdecydowanie leciwy, takie inicjatywy są jak najbardziej mile widziane, tym bardziej że koszt odtwarzacza Blu-ray to zaledwie około 200 złotych w podstawowej wersji. Zaciekawiony i kuszony niską ceną nabyłem te wydanie i płytka zakręciła się w moim odtwarzaczu. Film jest oczywiście w wersji odrestaurowanej cyfrowo i pochodzi z kolekcji Alien Anthology. Nie uświadczymy co prawda na płycie polskiego lektora (dla mnie to żaden minus, a może i nawet plus, gdyż z definicji nie oglądam filmów z lektorem / dubbingiem), jednakże tak samo było w „sklepowej” edycji Obcego – Alien Anthology. Same polskie napisy są wykonane bez zastrzeżeń – to bardzo dobre i solidne tłumaczenie.

Samo wydanie to oczywiście standardowy Blu-ray w pudełku typu Amaray (standardowe niebieskie pudełko dla nośnika Blu-ray), a zawartość nie odbiega od standardowej edycji Blu-ray. Film został tutaj zaprezentowany w pięknie odnowionej formie, a jakość obrazu w stosunku do wydania DVD jest wyraźnie zauważalna, przede wszystkim w liczbie detali, ale również i zakresu barw. Edycja DVD jest bardzo spłaszczona kolorystycznie (a sam color timing praktycznie nie istnieje) i cierpi na syndrom „zamrożonego ziarna” kliszy, z której dokonano transferu filmu. Zainteresowanych odsyłam do porównania screenshotów z obu edycji:

 

http://caps-a-holic.com/c.php?go=1&a=0&d1=5205&d2=5206&s1=48555&s2=48571&i=8&l=0

http://caps-a-holic.com/c.php?go=1&a=0&d1=5207&d2=5208&s1=48587&s2=48603&i=5&l=0

 

Na szczególną uwagę zasługuje pięknie odświeżony dźwięk zapisany w nieskompresowanym formacie DTS: Master Audio. Mimo znacznego już wieku filmu dźwięk jest w znakomitym stanie, a dialogi doskonale słyszalne. Coś czego mogliby się nauczyć nasi domorośli filmowcy ;-).

Jeżeli chodzi o dodatki, to w pierwszym, jak i drugim numerze na płytach znajduje się całkiem sporo. Miejsca wystarczyło na film w dwóch wersjach – normalnej i reżyserskiej, ale również uświadczymy zestaw usuniętych z ostatecznej wersji filmu scen, ścieżkę audio z komentarzem reżysera (niestety – bez oddzielnych napisów, wobec czego trzeba korzystać ze słuchu), a także bardzo ciekawy dodatek – ścieżka dźwiękowa kompozytora filmu bez żadnych efektów i dialogów. Szczerze przyznam, że pierwszy raz widziałem taki dodatek do jakiegokolwiek filmu, co można zaliczyć jedynie in plus.

Menu jest zaprojektowane poprawnie, wszystkie funkcje działają bez problemów i jest po prostu bardzo dobrze wykonane, wprowadzając w stylistykę filmu. Niezaprzeczalnym plusem jest brak jakichkolwiek reklam na płycie. Także argumenty malkontentów nabywania filmów na „przestarzałych” nośnikach optycznych, w postaci mnóstwa ostrzeżeń, reklam i trailerów przed samym filmem są całkowicie chybione. Tutaj dostajemy jedynie logo producenta i możemy natychmiast ruszać z filmem.

Podsumowując, inicjatywa jest bardzo pozytywna i częściej powinny mieć tego typu akcje. Fanów filmu Alien zachęcam również takim argumentem, iż ten film na Blu-rayu można kupować praktycznie w ciemno – z prostego względu. Kolejne iteracje tego filmu, bez względu na nośnik (mówię tu głównie o planowanym wydaniu na Ultra HD Blu-ray w 4K) nie przyniosą aż takiego skoku jakości, jak w przypadku VHS na DVD, a później Blu-ray – prawdopodobnie nie zyskamy w ten sposób więcej detali uzasadniających wstrzymywanie się z kupnem.

A cena – marzenie. Jedyne 29.99 złotych za film w takiej jakości. Gdyby tylko więcej filmów było wydawanych w tej cenie, to ten wspaniały, lecz niedoceniany format, przeżywałby drugą młodość. Miejmy nadzieję, że to nie ostatnia taka akcja – mamy już dosyć DVD – dajcie na Blu-raya ;-).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *